Sen - jak ważny?



3 odpowiedzi - 366 oglądnięcia Feed-icon
Wiadomo, że zdarzają się takie dni, że trzeba dłużej posiedzieć nad obowiązkami, coś załatwić, a może wcześniej wstać.
Ale czy to nam służy? Jako niewyspani nie można dobrze napisać egzaminu, dać z siebie wszystkiego. Jak znaleźć złoty środek?
Złoty środek, to dużo snu. Ja jestem w stanie położyć się o 21 i spać do 9 rano. Rodzice nauczyli mnie, że trzeba duzo spać, dlatego zdecydowanie wolę uczyć się wcześniej , np koło 16, 17 , oczywiście jak nie mam zajęć, bo później , np koło 22 wiedza już mi do głowy po prostu nie wchodzi. A dla tych co się uczą po nocach, to nie wiem, może rano jakiś napój typu " redbull " :)
Ja to już sama nie wiem kiedy uczę się najlepiej. To zależy od tego jak mi dzień schodzi - kiedy idę na godz. 8.00 to o 12 jestem już strasznie zmęczona. Więc jak skończę o 15 to nauczyć się mogę o 18.
Swoją drogą to coś okropnego - cały dzień kręci się wokół nauki.

Ja najlepiej się czuję gdy prześpię 9 godzin. Jednak bardzo rzadko udaje mi się ten limit wyrobić ;) Bo oprócz szkoły są inne rzeczy w życiu, jak nie ważniejsze od edukacji :) Czasem nie łatwo rozplanować sobie tak dni, żeby ze wszystkim się wyrobić i się wyspać.