Czy jesteście za aborcją i eutanazją ?



4 odpowiedzi - 325 oglądnięcia Feed-icon
Tak jak w temacie :)
Za aborcją - nie. Nowe życie tworzy się już w czasie poczęcia. Słyszałam zdania, że "zarodek staje się dzieckiem" dopiero gdy ciąża trwa 4 miesiące albo gdy nastąpi poród. Dla mnie to absurd.
Dopuszczam myśl o zaakceptowaniu aborcji gdy ciąża zagraża życiu kobiety. Gdy ciąża jest wynikiem gwałtu.
A eutanazja to już trudniejsza sprawa... Nie mam sprecyzowanego zdania, bo każdy przypadek jest inny. Ludzie popełniają samobójstwa - czyli sami jakby dokonują na sobie eutanazji. A eutanazja w skojarzeniu szpitalnym to prośba o śmierć. W praktyce niczym się to nie różni - taki sam efekt.
Są to trudne tematy, i czasami się ciężko wypowiedzieć. Mam podobne zdanie jak Ty Olu odnośnie aborcji, tylko i wyłącznie w wyniku gwałtu, lub jeżeli ciąża zagraża życiu kobiety. Ale do tego dodałabym jeszcze możliwość aborcji, jeżeli we wczesnym okresie zostanie uprawdopodobnione to, że dziecko będzie dotknięte jakąś wadą genetyczną, lub poważną chorobą. A odnośnie eutanazji, to powinna być dozwolona i dopuszczalna. Czy jeśli człowiek jest sparaliżowany i od 10 lat leży ciągle na łóżku i nie jest w stanie wykonać podstawowych czynności życiowych to znaczy że żyje ? Takie osoby wiedzą, że sprawiają jakiś "kłopot" innym i dręczą się czasami myślami i nie tylko. Takie osoby same powinny decydować o swoim losie.
"dziecko będzie dotknięte jakąś wadą genetyczną, lub poważną chorobą. "
Tego argumentu mi brakowało. Mam takie samo zdanie.

Ale tu na przeciw wyskakują kwestie religijne - oczywiście zależy kto i w co wierzy. Mimo to jeżeli człowiek się męczy i każdy kolejny dzień jest męką - to tylko i wyłącznie sam powinien zdecydować co się z nim stanie dalej. Nikt inny nie czuje jego bólu fizycznego, nikt nie wie jak to jest jak się cała rodzina lituje - tylko on jeden.