Bear Grylls - co myślisz o jego wyczynach?



14 odpowiedzi - 1729 oglądnięcia Feed-icon
Zapraszam do komentowania w tym wątku wyczynów tego śmiałka.

Osobiście uważam, że trzeba mieć wielkie jaja, żeby podjąć się tego typu wyczynów i udawać się w tego typu miejsca. Świetny gość, bardzo charyzmatyczny i odważny.
Taak, uwielbiam gościa, uwielbiam jego program jak i uwielbiam całe discavery : P Ale ten gość jest naprawde odwazny ;) Śmieszne ma odzywki czasem xd Zazdroszcze Mu możliwosci podrózowania po świecie i przeżywania takich przygód, ale z drugiej strony ... te rzeczy które On tam musi robić żeby przetrwać to , eh. xd
Jego umiejętności survivalowe są iście imponujące. Ogromna wiedza połączona z pasją podróżowania oraz brawura, która czasami zakrawa na szaleństwo czynią z niego idola dla wielu ludzi, w tym również dla mnie. Bardzo chętnie wybrałbym się z nim na kilka takich wypraw i spróbował smakołyków, które czasami Bear sobie łapie i przyżądza;)

Masz rację heh z jego odzywkami - zwłaszcza kiedy zje coś wykwintnego i próbuje to przekazać widzowi jak smakuje;) Jest zabawny i ma specyficzne poczucie humoru. A Ty heh nie miałabyś ochoty na małą żabkę lub jakieś karalucho podobne robale, którymi zajada się czasami Bear?:)

A w zyciu xd Jeszcze ta Jego mina jak pożera te 'smakołyki' jest rozbrajajaca xd Pod tym względem własnie nie chciałabym się udawać w takie podróże. Chociaż robił gorsze rzeczy , tzn. wolałabym już jesć jakieś robale niż spać w niezywym zwierzęciu xd (to chyba było na Saharze , ale mogę się mylić, co z wielbłąda , cz jakiegoś innego zwierzecia tego typu zrobił sobie łóżeczko;) ) . Zresztą już po Jego minie było widać, że pachniało tam niezbyt ładnie ;)
Z tym wielbłądem heh to był jeden z jego lepszych numerów;) Najpierw nie mógł go przewrócić, bo był za ciężki, a później jak mu się udało po prostu sobie prawie cały wszedł do jego środka, w miejsce jego wnętrzności, ale jazda:)) Przetrwał i to się liczy. Pamiętam jak na jednej z wypraw, kiedy nie miał co pić, a było to w bardzo gorący dzień wypił breję wyciśniętą z odchodów słonia, opsss...
Haha pamiętam ten odcinek ;) Albo kiedy musiał wypić swój mocz... hm... Swoją drogą ciekawe ile Mu za to wszystko płacą. ;)
A tak swoją drogą to ta ekipa też musi robić chyba to samo co On , tak? Czy np. jedzenie itp mają swoje? Wiem, że to temat o Gryllsie, no ale ... :)
Mocz już pił kilka razy, najbardziej odjazdowa scenka, to kiedy złapał węża, zdjął z niego skórę, zawiązał na końcu i oddał mocz do środka skóry i powędrował dalej, przewieszając sobie zapas `wody`, którą właśnie z siebie wydobył w swojej ,manierce`ze skóry węża. A kiedy zachciało mu się pić na środku pustyni, to odwiązał jeden z końców i po prostu się napił, niezbyt mu to smakował (wnętrzności węża zmieszane z moczem ) jak sam powiedział, ale dał rady;)



Myślę, że Bear Grylls w dużej mierze robi to dla samego siebie, aby sprawdzić się w kolejnej ekstremalnej sytuacji. Survival jest jego życiem a to, że zarabia spore pewnie pieniądze na tym show, jest jedynie efektem ubocznym tego, że robi to z pasją. Wątpię, by robił to dla pieniędzy.



No ekipa raczej nie;) Ktoś musi przecież kręcić odcinki tego show i czuwać nad bezpieczeństwem wyprawy, a gdyby wszyscy pili mocz i jedli robaki, to byłoby to nazbyt ryzykowne i niebezpieczne. Prawdopodobnie jedzenie mają swoje, jeszcze nigdy nie widziałem, żeby częstował ich karaluchami czy wężami, albo dawał im mocz do picia, no ale kto wie, co dzieje się poza okiem kamery;)
Bear Grylls Jest Mistrzem przetrwania widział ktos zdjęcia jego dzieci może i Żony jak nie niech napisz na to GG bo ja mam tutaj zostawiam Nr 20782495
PS kto mieszka w Londynie ? oprucz mnie :)
hej Kamil:)

no zgadzam się z Tobą całkowicie. Bear Grylls jest niesamowity, podziwiam gościa. chciałbym się kiedyś wybrać z nim w kilka takich wypraw, to na pewno musi być niesamowite doświadczenie.

jeżeli masz jeszcze jakieś fajne fotki, to wrzuć:)