Moja muzyka.



14 odpowiedzi - 1295 oglądnięcia Feed-icon
Muzyka odgrywa w naszym życiu dość ważną rolę. Czasami tą większą, czasami mniejszą. Muzyka, która nas inspiruje, pomaga się nam wyluzować czy też kojarzy się nam z jakimiś bardzo ważnymi chwilami, które miały miejsce w naszym życiu. Czasami łączy, a czasami dzieli pokolenia.
Ja mając 20 lat siedzę od ładnych paru lat w przedziale muzycznym od rocka po metal i mi z tym dobrze. Lubię tzw "ryk wściekłego lwa" jak już gitara zawyje iście metalowymi rifami. Aczkolwiek nie mówię, że odpadają inne gatunki, ponieważ ostatnio stałem się bardzo otwarty na wszelakie gatunki muzyczne. A więc ten temat jest dla was byście mogli napisać coś o muzyce, która pobiła wasze serca.
O ile kiedyś muzyka mogła dla mnie nie istnieć, tak teraz to ja nie mogę istnieć bez niej. Towarzyszy mi praktycznie codziennie. Jestem przeciwna określaniu siebie na zasadzie: "słucham rocka", "słucham metalu" itd. To nie gatunek jest dla mnie ważny, a poziom reprezentowany przez danego artystę czy grupę, albo po prostu konkretną piosenkę. I tym sposobem moja playlista jednego dnia może składać się z kilku kawałków Grupy Operacyjnej, płyty Chopina i największych hitów Budki Suflera. Jest tylko jedno co stwierdzam zawsze z pełnym przekonaniem - jestem zwolenniczką muzyki polskiej, zazwyczaj tzw. 'staroci', ale i współcześnie można znaleźć sporo fajnego grania w kraju.

Co podbiło moje serce? Budka Suflera, bo z nimi się wychowywałam. To taki mój numer jeden, do którego wracam zawsze i wszędzie. A z ostatnich odkryć zagranicznych: Ayo - świetny głos i kawał dobrej muzyki.
Dla mnie życie bez muzyki nie miałoby żadnego sensu. Praktycznie przez cały dzień słucham muzyki. Gdy jestem w domu włączam radio, gdy jadę autobusem wsłuchuję się w mp3. Lubię radiowe hity, zazwyczaj jest to muzyka pop, jednak czasami sięgam też po hip-hop i reagee.
Kiedyś słuchałam bardzo dużo różnej muzyki. Lubiłam U2, Depeche Mode, później słuchałam nawet marilyna mansona i bardzo się zachwycałam jego muzyką. Dzisiaj już raczej niczego nie słucham, jakoś znudziło mnie to ;) Prawdę mówiąc to wolę słuchać odgłosów natury, np. szum morza, szeleszczące liście drzew, ptaki za oknem... niż słuchać jakichś elektronicznych hałasów. No może muzyki klasycznej byłabym skłonna słuchać ale obecnie też raczej tego nie robię. Wolę po prostu posiedzieć w ciszy. Tyle się nasłuchałam w życiu muzyki, radia, że już mnie to po prostu nudzi ;)
Jak już napisałem w temacie o Metallice, kocham ciężkie brzmienia plus podkłady instrumentalne, dlatego też słucham głównie Rocka, Hard Rocka i Metalu, jednakże nie jestem zamknięty na inne gatunki. Z bardziej znanych to od ColdPlay, Imogen Heap (ona jest mistrzynią swiata w swojej kategorii :D), przez Queen, Gunsów, po Kamelot, Soad i takie tam. Czasem coś z Gorillaz, Prodigy czy klasyki rocka i popu lat 80, na przykład piosenki w wykonaniu Bette Middler (jedna z moich ulubionych aktorek). Jedynie czego nie słucham to Hip Hopu, bo mnie denerwuje. No może poza wyjątkiem starego dobrego Kalibra 44 i solowej twórczości Daba. Ale to i tak głównie dla bitów i ogólnej linii melodycznej, ponieważ jakiekolwiek przekazy mnie nie interesują.
Queen! Jak mogłam zapomnieć... Wracam do nich regularnie co jakiś czas i zawsze brzmią tak samo fantastycznie :) Metallici to mam słabość do "Nothing else matters", a poza tym nie wnikałam, więc właściwie nie mam opinii :)
Ooo Metallica. No i bardzo popularne i znane "Nothing elese matters" tak jak już w innym temacie pisałem z tego właśnie słynie Metallica nawet u tych, którzy dokładniej ich twórczości się nie przyglądali. Queen także wleci na moją play listę bo kto by ich przecież nie znał i choćby jednej piosenki nie lubił ;)
Uwielbiam osobiście Dżem. Zarówno w wydaniu pierwotnym, czyli z nieżyjącym już Ryśkiem Riedlem jak również w wydaniu obecnym, czyli z Maciejem Balcarem. Jak dla mnie są po prostu nieśmiertelni, można to zauważyć po na przykład gronie ich fanów. Przedział wiekowy ludzi, którzy słuchają Dżemu rozciąga się od nastolatków aż po ludzi kilkudziesięcioletnich.

Jedną z moich ulubionych piosenek zespołu jest "List do M.", można jej posłuchać w fanklubie zespołu, do którego już się zapisałem.
Ostatnio mam dosyć męczące dni, i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nic bardziej mi nie poprawia humoru jak piosenki Blank & Jones , np. Watching the waves, czy Desire. Jest to dość specyficzny rodzaj muzyki, ale wiem, że niejedną duszę ta melodia potrafi uciszyć, zwłaszcza kiedy położymy się na łóżku, zamkniemy oczy i przestaniemy myśleć o problemach. Podobną muzykę prezentuje Enigma , piosenkami "Why", "Sadeness". Taką muzykę preferuję na wieczorne, spokojne wieczory. Do samochodu wolę zdecydowanie coś bardziej żywszego i żywiołowego :) , np Papa Roach " Last resort" . Zachęcam wszystkich do przesłuchania zaproponowanych przeze mnie piosenek i do wypowiedzenia się , co o nich sądzicie :)
Ja ostatnio świruję na punkcie MAN IN THE MEADOW, od Duffa McKagana :) W sumie, to za nim tak szaleję xD :D