Idealny związek



9 odpowiedzi - 1128 oglądnięcia Feed-icon
Jak wyobrażacie sobie Wasz idealny związek? Jak dla mnie jest on wtedy, gdy dwoje ludzi: kobietę i mężczyznę łączy prawdziwa miłość, są dla siebie najlepszymi przyjaciółmi i szanują siebie. Ich miłość może przezwyciężyć wszystkie trudności. Nie interesują ich inni partnerzy, tylko ta jedna konkretna ukochana osoba (only you ;)). I gotowi są dla drugiej osoby zrobić wszystko a ich miłość nigdy się nie kończy. Jedno pomaga drugiemu, nie kłócą się (chyba, że kulturalnie ;)), nie mówią sobie żadnych przykrych słów. I jedno nie może żyć bez drugiego. Ale się romantycznie zrobiło ;)
Myślę, że idealny związek to taki, w którym kobieta i mężczyzna kochają się bezgranicznie, szanują siebie, nie okłamują się... Nie zważają również na wady swoich partnerów, nie wymawiają ich sobie. Jeżeli chodzi o kłótnie, to nie zgodzę się z Tobą, Ewo. Uważam, że w związku powinny być choć niewielkie wymiany zdań, bo inaczej robi się monotonnie...
Przepraszam, rzeczywiście, może tego nie zauważyłam. Dokładnie, najlepsza jest kulturalna wymiana zdań, ponieważ wyzwiska są zazwyczaj bardzo krzywdzące. Żaden związek nie obejdzie się bez kłótni, więc są one pewnym budulcem. Niektórzy lubią kłótnie, bo po nich zawsze następuje fajna zgodą, np. kwiaty, kolacja, wypad do kina ;)
Idealny związek? Taki, w którym obie strony są szczęśliwe, mogą realizować swoje marzenia i ambicje. Po prostu. Szczęście indywidualne jest podstawą do szczęścia w związku. Nie chodzi o to, żeby sobie przez całe życie słodzić, ale ważne żeby się nie krzywdzić.. przynajmniej nie za bardzo (w pewnych granicach można wszystko naprawić ;))
Moi rodzicie kłócą się bardzo często. A co najgorsze kłócą się o największe głupoty. Kiedyś na przykład mama krzyczała na tatę za to, że kupił chleb nie w tym sklepie, w którym mama zazwyczaj kupuje. Dla mnie to naprawdę głupota, ale patrząc na atmosferę po wymianie zdań, dla nich to bardzo ważna sprawa. Czasami myślę, że oni po prostu nie mają już się o co kłócić i dlatego czepiają się o takie głupoty.
idealnych związków nie ma, chyba, że w bajki wierzycie
Ja bym powiedziała raczej, że ideał jest kwestią gustu. To co dla jednych jest rajem na ziemi, dla kogoś innego może być istnym piekłem, w którym dwóch tygodni by nie wytrzymał. W takim sensie - rzeczywiście, można powiedzieć, że ogólnie przyjętego idealnego związku nie ma ;)
Według mnie idealny związek to taki, w którym dwie odmienne osobowości - partnerzy mają wspólny cel i idą w tym samym kierunku. Oparty na miłości, szacunku, zaufaniu, trosce, odpowiedzialności...Ważną cechą jest umiejętność sztuki kompromisu, komunikowania się oraz akceptacja. Zwiazki dobrze rozwijają się dzięki poszukiwaniu wspólnej wizji, dążenia do wspólnego celu. Może to być zbudowanie własnego "gniazdka", wzajemne wspomaganie się w pracy zawodowej, nauce, wspólne podróże lub po prostu głęboka obustronna miłość i przebywanie razem. Ważnym czynnikiem jest także skuteczne porozumiewanie się i pielęgnowanie wspólnych wartości. Trwałe,udane związki dobrze się rozwijają, ponieważ dążenia każdej ze stron są w nich jednakowo ważne oraz oboje są gotowe zapominać o dawnych urazach i szukają nowych sposobów zbliżenia się do siebie. Śmiech, poczucie humoru są niezwykle ważne w budowaniu relacji, lecz musi to być humor odpowiedniego rodzaju (bez ranienia drugiej osoby, "dowcipniś i obiekt żartów")jako schemat za obupulną zgodą. Radość, gdy wspólnie przeżywa się dreszczyk emocji- robiąc coś nowego. Jeśli chcemy kochać, musimy puścić w niepamięć co było w przeszłości i zająć się poczuciem straty, jakiej doświadczamy w swoim życiu co pewien czas. Należy poznać swoje uczucia i zaufać, że tym razem życie przyniesie to,czego naprawdę pragniemy. Bądźmy wdzięczni za dobro jakie doświadczamy od partnera, chwalmy go i wspierajmy. Krytyka, obmowa, zdrada,brak poszanowania, kłamstwo, pogarda, wycofywanie się, obojętność, zamykanie się w sobie - to demony miłości., których należy unikać. Natomiast myślcie o sobie cały dzień z czułością, co możecie uczynić, bądź powiedzieć ukochanej osobie sprawiając radość. Czy ktoś z Was ma inną receptę na udany związek bądź podziela moje zdanie? Zapraszam serdecznie do dyskusji;)
Jak dla mnie "prawdziwej miłości " nie ma. W związku są etapy .
1.Zauroczenie
2.Miłość
3. Przyzwyczajenie
Przyzwyczajenie pojawia się po ~2 latach. Dalej mówi się drugiej osobie "kocham Cię", ale jest to już też wypowiadane z przyzwyczajenia. Na tym etapie dochodzi do częstszych nieporozumień. Oczywiście można to przejść, ale należy bardzo dobrze współpracować z drugą osobą. Obydwie osoby muszą wykazywać skruchę, i razem odpuszczać. Jeśli tylko jedna osoba zawsze odpuszcza, chcąc uniknąć kłótni to dla mnie to nie jest idealny związek. Ja jestem osobą niestety burzliwą z ciętym charakterem. Aby odpuścić coś drugiej osobie, to muszę bardzo się poświęcić, i robić coś zazwyczaj wbrew sobie, ale niestety czasem wymaga tego sytuacja. Chciałabym mieć trochę inny charakter, ale niestety mimo moich starań nie mogę tego dokonać