Jakimi kobietami chciałybyście być?



6 odpowiedzi - 445 oglądnięcia Feed-icon
Co byście w sobie zmieniły bądź jaki jest Wasz ideał bycia kobietą do którego być może dążycie? Ja bym chciała mieć w sobie więcej tolerancji, więcej miłości i szacunku dla ludzi. Nikogo nie oceniać ani nie krytykować, wszystkich szanować. Mieć w sobie dużo kobiecego ciepła, być w przyszłości wspaniałą matką. Poza tym chciałabym też jako kobieta być bardziej pewna siebie i mieć większe poczucie własnej wartości. Na razie niestety mam go dość mało. No i chciałabym zawsze być piękna, zadbana i ładnie wyglądać. Szczególnie dla mojego ukochanego mężczyzny. Ale przede wszystkim chciałabym nieco zmienić swoje wnętrze i być po prostu ciepłą i kochająca kobietą, czyli można powiedzieć ideałem kobiety.
Jaką kobietą chciałabym być? Nie ma takiej. Albo inaczej - ja nią jestem. Nie w sensie, że uważam się za ideał, ale po prostu akceptuję siebie, jestem świadoma swoich wad, nad niektórymi pracuję nad innymi niekoniecznie... Nie mam kompleksów pod kątem swojego wyglądu, bo uważam, że nie ma sensu się zabijać i dążyć do ideału - lepiej zaakceptować siebie. Mam bardzo duży dystans do swojej osoby - potrafię z siebie żartować, nawet być dość złośliwa w stosunku do siebie i... myślę, że to jest właśnie fajne. Jednego jestem tylko pewna - nie chciałabym nigdy być kobietą uległą. Mam swoje zdanie, mam do niego prawo i prawo do tego, żeby walczyć o siebie. I nigdy nie chciałabym być ideałem - ideały są nudne, a ja po prostu muszę zawsze mieć w sobie coś łobuzerskiego ;)
Ogólnie moje ciało mi się podoba, ale jakbym mogła to bym chciała zmniejszyć sobie czoło no i trochę brzuszek(już nad tym pracuję ;) ) Chciałabym mieć większy dystans do siebie i być bardziej pewną siebie. Poza tym chciałabym być jeszcze bardziej towarzyska i umieć rozmawiać z każdym niezależnie czy jest nieśmiały czy śmiały...
Ja to zdecydowanie chciałabym być niezależną, pewną siebie, zadbaną, o nieprzeciętnej inteligencji i poważaną panią prokurator. Chciałabym być dla kogoś autorytetem, żeby ktoś mnie podziwiał i myślał " Kurcze, ale ona jest niezła. też taka chcę być " . Chciałabym to ja wybierać facetów, i to ja ich w razie konieczności zostawiać. Do tego muszę być bardziej stanowcza i silna emocjonalnie, aby nigdy głos mi nie zadrżał, kiedy bym wypowiadała "Wysoki sądzie wnoszę o karę dożywotniego pozbawienia wolności bez wcześniejszego ubiegania się o zwolnienie". Tak bym chciała siebie zobaczyć za parę lat.
Ideały są nudne - kurcze, dobrze powiedziane :)
Ja chciałabym być punktualna. I pewniejsza siebie w kontaktach z ludźmi. Nic więcej bym nie zmieniła, bo po co? :P Inni każą się zmienić? No to ich zapraszam do pracy, ale nad sobą :)
Fajnie, że widzicie w sobie plusy, ale też minusy.
A ja jedyne co bym chciała w sobie zmienić to mieć większą cierpliwość i to wszystko.