Czy palicie papierosy?



15 odpowiedzi - 1379 oglądnięcia Feed-icon
Ja nie palę. Jednak kilka razy w życiu zdarzyło mi się zapalić. Było to nawet dość przyjemnie, jednak nie mogłabym robić tego codziennie. Czuje się te toksyny w trakcie palenia, mnie zaczynał zawsze boleć język i oczy szczypały. A po wszystkim pozostawał oczywiście nieprzyjemny zapach i takie jakby otępienie umysłu. Nie mogłabym się od tego uzależnić raczej ;) W każdym razie dziwne to jest, że ludzie wiedzą jakie to niezdrowe a i tak palą. Musi to być bardzo silny nałóg, a ci ludzie muszą być bardzo słabi.
Nie paliłam i nie zamierzam. Za dużo się na to wydaje pieniędzy no i niezdrowe. Chociaż z czystej, wrodzonej ciekawości chciałabym kiedyś może spróbować... Aczkolwiek raczej jestem przeciwniczką palenia i bardzo podoba mi się pomysł zakazu palenia w miejscach publicznych.
Nie palę, ale przyznam się, że kiedyś tego spróbowałam. Moim zdaniem nie jest to nic przyjemnego, czuje się taki niefajny smak w ustach. Poza tym wydaje się na to dużo kasy, bo cena papierosów teraz poszła w górę. Dla mnie to strata pieniędzy. Oczywiście papierosy niszczą płuca i powodują, że żółkną zęby, co później nie wygląda zbyt estetycznie.
Ja pale juz od roku. Głupio zrobiłam, ze wogóle zaczełam, ale szczerze mówiąc jakos specjalnie mnie nie ruszają te raki płuc i choroby serca. ;p Nawet nie chce mi sie próbować żucać;)
Może jak stwierdzisz, że papierosy pochłaniają dużo kasy, to wtedy dopiero będziesz próbowała rzucać. Ten nałóg naprawdę dużo kosztuje. Palenie zazwyczaj zaczyna się, gdy jest się jeszcze w szkole albo na studiach. Tu i tam Cię poczęstują, a że wszyscy palą to nie będziesz chciał być gorszy i też spróbujesz. Niestety tak jest, ludzie mają na nas bardzo duży wpływ.
Ja nie palę, bo mnie papierosy po prostu brzydzą. Od dziecka rodzice smrodzili całe mieszkanie, że zawsze miałem tego dość. Na szczęście oni z czasem rzucili, a ja już miałem na tyle wpojony wstręt do papierosów, że nie chciałem zaczynać mimo presji otoczenia.
Moi rodzice też palą i to dość często. Zawsze krzyczałam na nich żeby nie palili w domu, bo później ubrania śmierdzą itp. Przestałam im to wypominać gdy sama sie nie nauczyłam. Nie musze tego robić, ale zdarza sie, że dla towarzystwa czy coś. Wiem, że to głupota. Mogę żyć bez fajków, ale nie wtedy jak jestem wkurzona. W takich momentach kombinuje sie papierosa (bo szkoda mi wydawać kase na takie duperele) i idzie sie zrelaksowac Nałogowo nie pale więc jest dobrze:)
Dla towarzystwa czasami zdarza mi się zapalić, ale dla samego siebie żeby kupować fajki i palić to zdecydowanie nie. Szkoda zdrowia, szkoda pieniędzy. Palenia papierosów i ich szkodliwych skutków nie odczuwa się od razu po ich zapaleniu, no może poza tym, że się czasami dusimy dymem tytoniowym, śmierdzą nam ręce i mamy nie przyjemny zapach w buzi, to jednak są marginalne skutki uboczne. Gorsze, dużo poważniejsze rzeczy czekają na nałogowych palaczy po kilku/kilkunastu latach palenia. Obejrzyj poniższe filmiki.






Nigdy nie próbowałam papierosów, ale też z ciekawości "co ludzi do tego ciągnie" - chciałabym sprawdzić. Moi rodzice palą (jak dla mnie :D) od zawsze, zawsze staram się uciekać z takich zadymionych pomieszczeń, bo to dla mnie wątpliwa przyjemność wdychać to. Zgadzam się z tym, że jest to niezdrowe i baaardzo kosztowne - szczególnie w obecnych czasach, gdzie za paczkę nierzadko cena przekracza 9zł. Już lepiej wrzucić to (pieniądze oczywiście) do skarbonki dla biednych.
Ja ogólnie nie palę, ale mój chłopak pali ( choć ostatnimi czasy już coraz mniej ) i chcąc nie chcąc przebywam w towarzystwie "palaczy". Czasami zdarza mi się ściągnąć parę chmurek od niego, ale to już tylko z przyzwyczajenia. Jeśli jestem czymś bardzo poddenerwowana to zdarza mi się, że zapalę całego papierosa, ale mam wtedy odruchy wymiotne :)