Wyjazd za pracą podczas tego niby kryzysu jedynym wyjściem żeby na coś zapracować i móc ruszyć w dalszą drogę życiową. Bo tak jakoś nie widzę studiowania, zakładania rodziny w polskich realiach rynku pracy. Nie, że narzekam na mój naród, ale jestem patriotą lecz tym, który jest zdrowym realistą i potrafi dokładnie odzwierciedlić i ocenić daną sytuację.