Niestety czasu nie da się zatrzymać. Zdaje się płynąc dość wolno, jednak wciąż płynie nieubłaganie. Z wiekiem podobno coraz szybciej. Dziś jesteśmy jeszcze młodzi, ale nadejdzie czas, że zostawimy te najlepsze lata za nami i być może będziemy za nimi tęsknić bo młodość bezpowrotnie przeminęła. Kobietom trudniej się z tym pogodzić, choć niektórzy mężczyźni też mają z tym problemy, szczególnie gdy zaczynają łysieć. Starają się przykryć coraz wyższe czoło, czy też łysiejący czubek na głowie, czesząc się w różny dziwaczny sposób, co wygląda nieraz dość komicznie. Kobiety decydują się na jakieś naciąganie twarzy, botoxy i inne dość przykre zabiegi, żeby jak najdłużej wyglądać młodo.
Po kilkunastu latach takich zabiegów wyglądają jednak jak karykatury samych siebie. Lepiej robią ci co potrafią starzeć się z godnością. Przykładem może tu być sławna niegdyś aktorka Brigitte Bardot. Kiedyś naprawdę bardzo piękna kobieta, dziś wygląda jak babcia. Ale jest z tym pogodzona, jej słowa:"lepiej się zestarzeć niż umrzeć". Podobno przed 40 urodzinami wycofała się z filmu i zajęła obroną praw zwierząt. Gdy człowiek się starzeje zwraca się bardziej ku duchowości, ponieważ wtedy to co fałszywe odpada. Ciekawa jestem jakie macie zdanie na ten temat? Czy boicie się upływu czasu, tego, że kiedyś już nie będziecie młode i mężczyźni nie będą na was patrzeć z pożądaniem? Nie będzie się wypadało ubrać w określony sposób, ze względu na wiek. Będzie się zakrywać coraz więcej ciała, podczas gdy za młodu się go odkrywa i kusi?