Tekst piosenki

Tekst piosenki - "No, klaszcz" - Kazik Staszewski

Krąg, krąg – zwariowany krąg!
Ślepy strażak i dyrygent bez rąk.
Odzież sportowa w wielkich damach budzi dreszcz,
Zwisam z parapetu, do butelki zbieram deszcz.

No, klaszcz!
No, klaszcz!

Ryk, ryk – oszalały ryk!
Bękart dziwki narozrabiał i znikł.
Księżyc coś kracze, wrona pełnym blaskiem lśni,
Zawsze znajdę milionera, co przerzuci węgiel mi.

No, klaszcz!

Ból, ból – niech wypłynie z krwią ból!
Wchodzę do Harlemu jak wersternów tanich król,
Mam piędziesiąt dolców i wszytkiego dość,
Idę w krótkich spodniach, długo hodowałem złość!

Ryk, ryk – oszalały ryk!
Bękart dziwki narozrabiał i znikł.
Księżyc coś kracze, wrona pełnym blaskiem lśni
Zawsze znajdę milionera, co przerzuci węgiel mi.

No, klaszcz!

Dzwoń, dzwoń – ostatni groszu dzwoń!
Wszystko jest przede mną, czas prześcignął mój koń.
W Armii Zbawienia ukrył się podstępny szpieg.
Wszyscy odpływamy łódką już na drugi brzeg.

No, klaszcz!

Krąg, krąg – zwariowany krąg!
Ślepy strażak i dyrygent bez rąk.
Odzież sportowa w wielkich damach budzi dreszcz,
Zwisam z parapetu, do butelki zbieram deszcz.

No, klaszcz!


  • dodany przez: zibi
  • data: 16-01-2010 22:35:41
  • liczba wyświetleń: 89

Wszelkie prawa do umieszczonych tekstów oraz teledysków mają ich autorzy.
Udostępniany tekst jest wyłącznie do celów edukacyjnych.
Teledyski pochodzą z serwisu youtube.com